91ÌÒɫ

Facetka od psychologii i snu

Niewyspany nie znaczy leniwy. Co nauka wie o śnie nastolatków? Niewyspany nastolatek często słyszy, że jest leniwy albo nieodpowiedzialny, tymczasem problem może wynikać z biologii, a nie z braku chęci. Dr Klaudia Tabała, psycholożka z Uniwersytetu Łódzkiego, wyjaśnia, dlaczego młodzi ludzie śpią za krótko, jak odbija się to na ich zdrowiu i wynikach w nauce oraz kiedy warto dostosować szkołę do zegara biologicznego uczniów.

Opublikowano: 25 października 2026
dr Klaudia Tabała

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego.

 

Jest poniedziałek, 8:15. Nastolatek siedzi na pierwszej lekcji i ledwo utrzymuje otwarte oczy. Nauczyciel myśli: „znowu siedział do nocy na telefonie". Rodzice są przekonani, że jest leniwy. Tymczasem bardzo często problem leży gdzie indziej – w biologii.


To właśnie dlatego od kilku lat zajmuję się snem. Jako psycholożka, badaczka i klinicystka. Najbardziej interesuje mnie jedno pytanie: dlaczego tak wielu ludzi śpi źle, choć bardzo chciałoby spać dobrze, stwierdza dr Klaudia Tabała.


Kiedy myślimy o śnie, zwykle zastanawiamy się, ile spaliśmy i czy dobrze się wyspaliśmy. Rzadziej zwracamy uwagę na to, kiedy śpimy. Tymczasem regularność snu i zgodność z naszym chronotypem są równie ważne jak jego długość. Chronotypy naprawdę istnieją! Nie są modą ani usprawiedliwieniem, lecz elementem naszej biologii. Są uwarunkowane genetycznie i podlegają modyfikacjom wraz z wiekiem. Dzieci częściej są skowronkami, w okresie dojrzewania wiele osób przesuwa się w stronę „sów". A w okresie późnej dorosłości znów stajemy się bardziej poranni. Dlaczego nastolatki nie zasypiają wcześnie? Nie chodzi tylko o złe nawyki czy brak dyscypliny. W okresie dojrzewania zmienia się biologia snu – wieczorna senność pojawia się później niż u dzieci i dorosłych, bo organizm zaczyna później wydzielać melatoninę, hormon ułatwiający zasypianie. Dlatego wielu nastolatkom naprawdę trudno zasnąć o 21.00 czy 22.00, nawet jeśli bardzo się starają. 


Nie oznacza to oczywiście, że wieczorne nawyki nie mają znaczenia. Korzystanie z mediów społecznościowych, granie czy odrabianie lekcji do późna mogą dodatkowo opóźniać zasypianie. Coraz więcej badań pokazuje też, że znaczenie ma nie tylko sam ekran, ale również to, co na nim robimy – spokojny film działa inaczej niż emocjonujące przeglądanie mediów społecznościowych. Są to jednak czynniki, które nakładają się na naturalne, biologiczne opóźnienie rytmu snu (Bauducco et al. 2024).


 
Jet lag społeczny

 


Problem polega na tym, że biologia nastolatków zderza się z rzeczywistością. Szkoła zaczyna się o określonej godzinie, autobusy nie czekają, a organizm nastolatka najchętniej spałby jeszcze godzinę lub dwie. Szkolne i inne życiowe wymagania, dojazdy wymagają od nastolatków wstawania znacznie wcześniej, niż byłoby to dla nich naturalne (Crowley et al. 2007; Carskadon et al. 2004). Efekt? Nastolatki są senne od rana, a mimo to wieczorem trudno im zasnąć o „rozsądnej” godzinie oczekiwanej przez rodziców. To często prowadzi do niepotrzebnych konfliktów. Zmuszanie się do zaśnięcia niestety nie pomaga (a może tylko prowadzić do bezsenności). I jeszcze jedno. Kładzenie się jak sowa, wstawanie jak skowronek skutkuje deficytem snu. Pogłębia się od poniedziałku do piątku, a w sobotę i niedzielę – odsypianie. I deficyt snu się trochę zmniejsza, ale zachodzi kolejne zjawisko – jet lag społeczny. Czyli zmiana stref czasowych bez podróży. Jak w weekend wstaniemy 4-5 godzin później, to tak jakbyśmy polecieli do Indii na 2 dni. Nic dziwnego, że w poniedziałek tak trudno wrócić do szkolnego rytmu. Organizm potrzebuje nawet kilku dni, żeby ponownie się zsynchronizować, a chwilę po tym, jak to nastąpi... od razu nadchodzi kolejny weekend.


 

„(...) Senność podczas lekcji odczuwało prawie 70% osób” – stwierdza dr Klaudia Tabała

 

To jak sobie z tym wszystkim poradzić, jak się lepiej dobudzać? Na pewno nie pomoże picie kawy aż do wieczora, bo dodatkowo osłabi jeszcze jakość snu. Wesprze za to ruch od rana i koniecznie kontakt z jasnym światłem. Światło (najlepiej naturalne) od samego rana pomaga się dobudzić i utrzymać rytm okołodobowy w ryzach. Co ciekawe, coraz więcej badań sugeruje, że odpowiednia dawka światła dziennego przez cały dzień może zmniejszać wrażliwość organizmu na wieczorne światło np. emitowane przez ekrany (Tavella et al., 2026).


Z koleżanką i kolegami z 3 innych polskich uczelni przeprowadziliśmy badania pilotażowe dotyczące snu polskich uczniów w wieku 18-19 lat. W tygodniu spali średnio około 6,5 godziny, a w weekend około 9 godzin, co pokazuje, jak duży deficyt snu próbują nadrobić. Senność podczas lekcji odczuwało prawie 70% osób, które brały udział w naszym badaniu, a zła jakość snu była udziałem prawie połowy osób badanych. Planujemy poszerzyć badania na większą grupę, żeby była bardziej reprezentatywna, ale nawet takie pilotażowe badania nie odbiegają od „sennej” sytuacji nastolatków na całym świecie.


Nastolatki na świecie śpią za mało, a systemy edukacyjne nie są dostosowane do ich biologii. A dojrzewający mózg i zły sen to mieszanka wyjątkowo wybuchowa. Niewyspany nastolatek gorzej radzi sobie z koncentracją i regulacją emocji, jest bardziej impulsywny, częściej podejmuje zachowania ryzykowne i osiąga gorsze wyniki w nauce. (Tamura et al. 2022).
 



Jak pomóc organizmowi się obudzić?

 


Warto zatem wdrażać pracę nad destygmatyzacją pór snu nastolatków oraz rozważać zmiany systemowe. Tam, gdzie przesunięto godzinę rozpoczynania lekcji, uczniowie spali dłużej, rzadziej zasypiali na zajęciach, poprawiła się frekwencja, a nawet zmniejszyła liczba wypadków samochodowych wśród młodych kierowców. Okazało się, że czasem niewielka zmiana organizacji szkoły może przynieść zaskakująco szerokie korzyści. (Barlaan et al., 2022; Borisenkov et al. 2022; Bowers, Moyer 2017; Chan et al.2024; Meltzer et al., 2022).

 

Sen jako element zdrowia

 


Sen interesuje mnie nie tylko jako badaczkę. Na co dzień pracuję również z osobami cierpiącymi na bezsenność przewlekłą. To nie tylko pojedyncza źle przespana noc. To zaburzenie, w którym problemy z zasypianiem lub utrzymaniem snu utrzymują się przez przynajmniej 3 miesiąca i zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie. Najskuteczniejszą metodą leczenia jest terapia poznawczo-behawioralna bezsenności. Jest bezpieczniejsza i daje trwalsze efekty niż farmakoterapia. Jej dużym plusem jest to, że dostarcza pacjentowi wiedzy na temat snu i jak postępować, gdyby bezsenność znów zaczynała się „rozkręcać”.

W ramach wywiadów, które przeprowadziłam z psychologami pracującymi z osobami z bezsennością pytałam, o to, jakie efekty terapii niezwiązane bezpośrednio z parametrami obserwowanymi podczas terapii (czyli np. długością, wydajnością snu) widzą u swoich pacjentów. Okazało się, że normalizuje się relacja ze snem – ludzie przestają się tak starać, żeby zasnąć, a uwaga stopniowo przesuwa się z myślenia o śnie i łóżku na to, co się dzieje w ciągu dnia. Odnotowują, że mają lepszą regulację emocjonalną, mają więcej czasu dla siebie i nawet więcej radości z relacji z bliskimi. Opisują też, że zaczynają ćwiczyć. I to dla przyjemności, a nie aby lepiej spać!

To właśnie w takich momentach najbardziej widać sens badań – kiedy wiedza o śnie pomaga lepiej organizować szkołę, skuteczniej leczyć bezsenność i inne zaburzenia snu i inaczej patrzeć na codzienne trudności ludzi. Im dłużej zajmuję się snem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dobry sen rzadko jest kwestią silnej woli. Znacznie częściej wymaga zrozumienia własnej biologii, psychiki i codziennych nawyków. Jeśli dzięki temu nastolatek przestanie być postrzegany jako leniwy, a osoba z bezsennością przestanie obwiniać się za kolejną nieprzespaną noc, będzie to najlepszy dowód na to, że nauka naprawdę zmienia codzienne życie.

´ܻåÂá泦¾±²¹: dr Bartosz Kałużny; materiał źródłowy: dr Klaudia Tabała, opracowanie: Dominik Nogala, Centrum Współpracy z Otoczeniem i Społecznej Odpowiedzialności Uczelni

 

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego

 

Baner Łódzkie dla Młodych

 

Opublikowano: Michał Gruda

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​â¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċ

© 2009-2026, 91ÌÒɫ