Quasi - o głównych założeniach filmu
Zgodnie z formułą zajęć praktykowanie humanistyki studenci I roku okcydentalistyki przygotowali projekt, który stanowił próbę praktycznego zastosowania wiedzy teoretycznej zgromadzonej na podstawie wskazanej literatury i słowników uwzględniających zarówno etymologię omawianych pojęć, jak i ich znaczenie w języku polskim.
Efektem pracy studentów był film zatytułowany Quasi, zrealizowany w konwencji mockumentu. Wybierając ten gatunek filmowy autorzy projektu próbowali poddać krytycznej ocenie promowany w dyskursie medialnym wizerunek miasta, narażony według studentów na trywializację. Konfrontując się zarówno z powierzchownymi i nieprzychylnymi opiniami o Łodzi, jak i działaniami zmierzającymi do „odczarowania” negatywnego obrazu miasta, autorzy zamierzali zwrócić uwagę odbiorców na miejsca i obiekty ich zdaniem niedoceniane, a jednak wyjątkowe. Dokonany przez nich wybór wyjątkowych miejsc i obiektów zachęca do dyskusji, zwłaszcza w kontekście ich potencjalnej unikatowości i osobliwości, a także użycia ich jako argumentów do polemiki ze schematycznym oraz pocztówkowym wizerunkiem Łodzi. Trzeba od razu zaznaczyć, że studenci wykazali się dużą samodzielnością i niezależnością w realizacji projektu. Wykorzystując środki właściwe dla filmowego medium i wybranego gatunku wyrazili własny pogląd na temat tego, co według nich kuriozalne i wyjątkowe, zapraszając odbiorców do dyskusji nie tylko nad kluczowymi dla zajęć kategoriami, ale także codziennym doświadczeniem estetycznym miasta.
Z perspektywy opiekunki projektu interesujące jest dla mnie nie tylko to, co studenci ukazali za pomocą obrazu, ale przede wszystkim dobór głównego pojęcia i pozostałych kategorii, którymi posługiwali się w filmie. W podsumowaniu pierwszej części filmu narrator wspomina o „kuriozalności” przeciwstawiając ją „wyjątkowości”. Mamy zatem zarówno na poziomie języka, jak i elementów wizualnych wyraźną opozycję pomiędzy tym, co w wymiarze aksjologicznym negatywne a pozytywne. Podążając za definicjami słownikowymi warto zaznaczyć, że słowo „kuriozalne” oznaczać może także „rzadko spotykane, budzące zdumienie swoją niezwykłością lub dziwacznością” (Bańko, 2000, s. 735). „Kuriozalne” czasem używane jest z odcieniem dezaprobaty (Bańko, 2000, s. 735). I to właśnie ten „odcień dezaprobaty” został moim zdaniem przez studentów uchwycony i przeciwstawiony wyjątkowości, jako określeniu dowartościowującemu i pozytywnemu. Jednocześnie u Krzysztofa Pomiana kuriozalność, a właściwie francuskie curieux, koresponduje z osobliwością jako tym, co „rzadkie”, „wyjątkowe”, „nadzwyczajne” (1996, s. 76). Widać zatem, że na poziomie leksykalnym i teoretycznym zarówno słowa „kuriozalny”, „wyjątkowy”, jak i zdefiniowane wyżej terminy, które mogą funkcjonować jako nieklasyczne kategorie estetyczne nie są jednoznaczne aksjologicznie.
Warto również zauważyć, że w filmie ani osobliwość, ani unikatowość czy oryginalność nie występują – w każdym razie na poziomie werbalnym. Autorzy posługują się jednak ironią, metaforą, którą dostrzec można w tytule i podtytule filmu – Quasi – pierwszy człon wyrazów tworzących nazwy i określenia osób, rzeczy lub zjawisk, które są czymś tylko pozornie lub nie są tym w ogóle – a także potocznym słownictwem („panie kierowniku”, „zapach żulika w powietrzu”, „ej mordo”, „lata 90. w pigułce”, „starbaksik”) przeplatającym się z literackim stylem wypowiedzi.
Quasi w autoanalizie
Praca nad filmem zrealizowanym w semstrze zimowym miała swą kontynuację w ramach prowadzonych przez prof. Wiolettę Kazimierską-Jerzyk w semestrze letnim 2021/2022 zajęć Recepcja i analiza dzieł sztuki. Wykorzystuje się w ich trakcie różne metody analizy (formalną, treściową, strukturalną, intertekstualną). Studenci korzystali z nich także, analizując własny film. Przygotowali komentarz będący dopowiedzeniem i wyjaśnieniem kluczowych kwestii podjętych w Quasi. Uczestnicząc w zajęciach mogli skonfrontować się z własnym dziełem, dokonać jego krytycznej oceny, jak i nakręcić komentarz, w którym odbiorcy otrzymują szereg zakulisowych informacji odnoszących się do produkcji Quasi.
Wybór filmu jako formy analizy nie tylko korespondował z zainteresowaniami autorów, ale także został przez nich uznany za atrakcyjne i „żywe” dla współczesnego odbiorcy medium. Ponadto, twórcy Quasi odnieśli się do problemów, z którymi musieli zmierzyć się podczas produkcji - mogli pokazać w formie filmowego obrazu. Istotne na przykład, jeśli nie kluczowe, dla postrzegania miasta (zwłaszcza dla studentów spoza Łodzi) okazały się jesienno-zimowe warunki atmosferyczne, które zarówno inspirowały autorów na poziomie koncepcji, jak i stanowiły wyzwanie ze względów technicznych. Dodatkowym utrudnieniem był brak współpracy ze strony wszystkich uczestników zajęć, w efekcie autorzy projektu pracowali w kilkuosobowej grupie. Zwrot informacji, jaki mogliby uzyskać dzięki opinii osób mniej zaangażowanych w pisanie scenariusza czy montaż, był tym, czego oczekiwali i co w każdym działaniu jest stymulujące, nawet jeśli nie jest w pełni konstruktywne.
Dzięki filmowi, który stanowi komentarz do Quasi dowiadujemy się, że powyższe problemy miały istotny wpływ na konwencję stanowiącą skuteczną prowokację do dyskusji nad kategoriami, które mogą zostać strywializowane, ośmieszone, „wzięte w nawias”. Warto zauważyć, że również w komentarzu pojawią się ironia oraz ponownie pytanie o kuriozalność.
Interesujące jest też i to, że autorzy filmu w szczególny sposób podkreślają znaczenie pory roku i atmosfery miejsca dla wartościowania zjawisk oraz obiektów i opisywania ich w kategoriach unikatowości, osobliwości, oryginalności czy kuriozalności. Obserwacja ta jest cenna nie tylko z punktu widzenia estetyki życia codziennego, ale również samych kategorii, które w warunkach szerokiego spektrum kontekstów ich występowania, niosą ze sobą konieczność zachowania ostrożności przy ich stosowaniu.

Bibliografia:
Bańko, M. (2000). Inny słownik języka polskiego. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Bańko, M. (2007). Wielki słownik wyrazów bliskoznacznych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Pomian, K. (1996). Zbieracze i osobliwości. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy.