91ÌÒÉ«

Wielkanoc zgubiła się na Pacyfiku – Rapa Nui, pępek świata

Są takie nazwy miejsc, które brzmią tak, jakby wymyślił je ktoś po trzeciej porcji sałatki jarzynowej. Wyspa Wielkanocna należy do tej kategorii bezapelacyjnie. Bo czy można na serio uwierzyć, że gdzieś pośrodku Pacyfiku istnieje wyspa, która nazywa się dokładnie tak, jak nasze świąteczne śniadanie, mazurek i jajko z majonezem? No właśnie… istnieje i co więcej, nie ma tam ani gigantycznego zająca, ani pisanek. O tym, co jest prawdą, a co geograficznym żartem z kalendarza, opowiedział nam dr Adam Bartnik z Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu �ódzkiego.

Opublikowano: 01 kwietnia 2026
Zdjęcie Wyspy Wielkanocnej z napisem "Wielkanoc zgubiła się na Pacyfiku"

Już na wstępie doktor studzi wielkanocne emocje. Jak wyjaśnia, nazwa wyspy nie wzięła się z lokalnej miłości do pisanek, lecz z europejskiego przypadku.

NazwÄ™ Wyspie nadaÅ‚ holenderski żeglarz Jacob Roggeveen, który dotarÅ‚ na niÄ… 5 kwietnia 1722 roku – w niedzielÄ™ wielkanocnÄ…. W dzienniku wyprawy odkryty wówczas lÄ…d opisano jako Paasch-Eyland, czyli „Wyspa Wielkanocnaâ€�

– mówi dr Adam Bartnik.

Tymczasem sami mieszkaÅ„cy wolÄ… nazwÄ™ Rapa Nui i (co Å‚atwo zrozumieć) nie przepadajÄ… za okreÅ›leniem nadanym przez Europejczyków. W miejscowej mitologii funkcjonuje też piÄ™kne miano Te Pito O Te Henua, czyli â€žPÄ™pek Åšwiataâ€�. To już brzmi znacznie godniej niż geograficzna etykietka przyklejona od Å›wiÄ™ta.

A gdzie wÅ‚aÅ›ciwie leży ten caÅ‚y „PÄ™pek Åšwiataâ€�? 

Bardzo, bardzo daleko od wszystkiego.

Wyspa Wielkanocna leży w poÅ‚udniowo-wschodniej części Oceanu Spokojnego – poÅ›rodku ogromnego obszaru wodnego, okoÅ‚o 2000 km od najbliższego innego zamieszkaÅ‚ego obszaru, czyli wyspy Pitcairn, oraz okoÅ‚o 3700 km od wybrzeża Ameryki PoÅ‚udniowej 

– wyjaśnia dr Bartnik.

Naturalnie nasuwa siÄ™ pytanie, że skoro nazwa jest wielkanocna, to czy na miejscu znajdziemy cokolwiek Å›wiÄ…tecznego? Może procesje moai? Morskie pisanki z Oceanu Spokojnego? ZajÄ…ca w wersji tropikalnej? 

Na Wyspie nie ma poza nazwą innych odniesień do Świąt Wielkanocnych. Istnieje co prawda w Hanga Roa misja chrześcijańska organizująca obchody i procesje podczas tego święta

– mówi naukowiec.

Jest jednak pewien wątek jajeczny, choć zdecydowanie bardziej ekstremalny niż nasze domowe stukanie się skorupkami przy stole. Chodzi o tradycję zdobywania pierwszego w sezonie jaja rybitwy. Kandydat do tytułu śmiałka musiał skoczyć z klifu, przepłynąć wzburzone wody oceanu do małych skalistych wysepek, zdobyć jajo i wrócić z nim cało na brzeg.

Ten, kto zrobiÅ‚ to pierwszy, zyskiwaÅ‚ miano Hangata-Manu, czyli CzÅ‚owieka-Ptaka, i przez kolejny rok sprawowaÅ‚ funkcjÄ™ wÅ‚adcy duchowego Wyspy 

– opowiada dr Bartnik.

Ale prawdziwa sÅ‚awa Rapa Nui stoi kamiennym posÄ…giem. A wÅ‚aÅ›ciwie wieloma kamiennymi posÄ…gami. Moai to jedne z najbardziej rozpoznawalnych figur Å›wiata, a przy okazji bohaterowie caÅ‚ej kolekcji nieporozumieÅ„.

Największe? To przecież same głowy

Moim zdaniem najwiÄ™kszy mit to ten, że moai to same gÅ‚owy. Mit ten utrwalajÄ… fotografie. A to nieprawda – wiÄ™kszość moai ma peÅ‚ne ciaÅ‚a, ich torsy sÄ… po prostu zasypane osadami nagromadzonymi w ciÄ…gu stuleci 

– podkreśla dr Bartnik.

Drugi mit? To, to, że wszystkie patrzą na ocean, wzdychając do bezkresu fal jak kamienni poeci.

W rzeczywistości tylko jedna grupa rzeźb, w Ahu Akivi, jest zwrócona w stronę morza. Wszystkie pozostałe stoją plecami do Oceanu. Przed nimi istniały place, na których odbywały się ceremonie, prawdopodobnie związane z kultem przodków. Same posągi przedstawiają bowiem najważniejszych, czczonych członków rodów Rapa Nui – władców, kapłanów i inne osoby o szczególnej pozycji społecznej. Nie byli to bogowie, postacie mityczne ani „kosmici�, lecz zdeifikowani przodkowie, którzy mieli chronić swoje klany i zapewniać im pomyślność

– podkreśla naukowiec.

Tak (niestety dla autora tego tekstu), kosmici odpadają, choć trzeba uczciwie przyznać, że ludzkość od dawna ma osobliwą skłonność do tłumaczenia wszystkiego, czego nie rozumie, przybyszami z innych planet. Wielkie kamienne posągi? Kosmici. Piramidy? Kosmici. Znikające skarpetki po praniu? Tu nauka chyba nie daje odpowiedzi. Tymczasem sama wyspa wcale nie jest muzealną ciekawostką zawieszoną poza czasem. Wręcz przeciwnie – zmaga się dziś z bardzo realnymi problemami środowiskowymi.

Według aktualnych badań Wyspa doświadcza wyjątkowo silnej i długotrwałej suszy, trwającej już ponad dekadę. Jej przyczyn naukowcy upatrują we wzmocnieniu i przesunięciu na zachód południowego antycyklonu Pacyfiku, a także w przesunięciu na południe szlaku przemieszczania się sztormów

– dodaje badacz.

I tu primaaprilisowy ton na chwilÄ™ cichnie, bo geografia – nawet ta najbardziej egzotyczna – potrafi przypominać, że Å›wiat nie jest pocztówkÄ…, tylko systemem naczyÅ„ połączonych. 

PowracajÄ…c jednak do dobrego humoru, można powiedzieć jedno –  jeÅ›li ktoÅ› w ten prima aprilis usÅ‚yszy, że Wyspa Wielkanocna naprawdÄ™ istnieje, niech nie przewraca oczami. To nie żart. Å»artem byÅ‚oby raczej myÅ›lenie, że wiemy o niej wszystko tylko dlatego, że widzieliÅ›my kiedyÅ› zdjÄ™cie jednej kamiennej gÅ‚owy. Tak wiÄ™c, caÅ‚y artykuÅ‚ nie jest prima-aprilisowym żartem, tylko ciekawostkÄ…, o którem można opowiedzieć przy Å›wiÄ…tecznym stole!

Opublikowano: Daria Knera

ul. Narutowicza 68, 90-136 �ódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹â¶Ä‹

© 2009-2026, 91ÌÒÉ«