91ÌÒɫ

Facet od wykrywania narkotyków

Narkotyki coraz rzadziej kojarzą się wyłącznie z przestępczością czy uzależnieniem. To także problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zagrożenie dla zdrowia publicznego i ryzyko związane z nieświadomym przyjęciem niebezpiecznej substancji. Czy można stworzyć proste, tanie i przenośne czujniki, które pozwolą szybko wykryć narkotyki lub tzw. pigułki gwałtu poza specjalistycznym laboratorium? Nad takim rozwiązaniem pracuje zespół dr. hab. Łukasza Półtoraka, prof. UŁ z Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego. To kolejny materiał z cyklu „Facet, facetka od nauki”, pokazującego badaczki i badaczy UŁ, których praca odpowiada na realne problemy społeczne.

Opublikowano: 25 października 2026
dr hab. Łukasz Półtorak, prof. UŁ

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego

 

Między domowym testem a laboratorium

 

 

Obecnie wykrywanie narkotyków opiera się głównie na nurtach wywodzących się z chemii analitycznej. Pierwsze podejście zakłada użycie prostych testów kolorymetrycznych, które po kontakcie z badaną substancją zmieniają kolor. Są szybkie w użyciu, relatywnie tanie, ale niestety bywają zawodne, a ich wyniki nie zawsze są jednoznaczne. Drugie rozwiązanie stanowią zaawansowane analizy wykonywane w laboratoriach kryminalistycznych. Pozwalają one bardzo dokładnie określić skład próbki, jednak wymagają kosztownej aparatury, zatrudnienia odpowiednich specjalistów i rozciągniętej w czasie procedury. Pomiędzy tymi dwoma podejściami od lat istniała luka. Właśnie ją próbował wypełnić zespół prof. Łukasza Półtoraka.

Chodziło o stworzenie narzędzi, które byłyby znacznie dokładniejsze niż proste testy, a jednocześnie szybsze, tańsze i bardziej dostępne niż analizy laboratoryjne – mówi prof. Łukasz Półtorak.

 

Narkotyk zostawia ślad

 

 

Kluczową rolę w badaniach odgrywa elektrochemia, czyli dziedzina nauki badająca związki między reakcjami chemicznymi a zaburzeniem prądowo-potencjałowym (np. prądem elektrycznym płynącym w badanym obwodzie elektrycznym). W dużym uproszczeniu oznacza to, że gdy cząsteczka określonej substancji zetknie się z odpowiednio przygotowanym czujnikiem, dochodzi do reakcji, którą urządzenie może przetłumaczyć na sygnał elektryczny. Dzięki temu możliwe staje się wykrycie obecności narkotyku w badanej próbce.

zdolnych do identyfikowania między innymi kokainy wraz z jej metabolitami, amfetaminy, heroiny, kodeiny, czy też szeregu benzodiazepin często określanych mianem „pigułki gwałtu”. Założenie zespołu to połączenie wyników pracy laboratoryjnej ze stworzeniem urządzeń i czujników o niewielkich rozmiarach i co ważne rozwiązań, które będą proste w użyciu. Te mogłyby znaleźć zastosowanie nie tylko w laboratoriach, ale również pomóc w działaniach służb mundurowych, podczas kontroli drogowych czy w miejscach publicznych jak np. lotnisko.  

 

Narkotyk w napoju? Test ma dawać odpowiedź na miejscu

 

 

Szczególne znaczenie społeczne ma obszar badań, związany z opracowaniem prostych testów umożliwiających wykrywanie substancji z rodziny benzodiazepin, które wraz z kilkoma innymi związkami chemicznymi, potocznie nazywane są „pigułkami gwałtu”. Benzodiazepiny są grupą substancji stosowanych między innymi w leczeniu zaburzeń lękowych czy problemów ze snem. Niektóre z nich mogą jednak być wykorzystywane do celów przestępczych. Po połączeniu z alkoholem wywołują senność, dezorientację i utratę kontroli nad własnym zachowaniem.

Dlatego zespół badawczy pracował nad rozwiązaniami, które pozwalałyby wykrywać obecność takich substancji bezpośrednio na miejscu zdarzenia. Także w tym przypadku wykorzystano druk 3D i elektrochemię. Celem było stworzenie prostych platform czujnikowych, które mogłyby działać szybko, bez konieczności wysyłania próbki do laboratorium. W praktyce oznaczałoby to możliwość sprawdzenia, czy w napoju znajduje się niebezpieczna substancja jeszcze przed jego spożyciem lub bezpośrednio po wystąpieniu podejrzenia.

 

Drukarka 3D w służbie bezpieczeństwa

 

Jednym z najbardziej innowacyjnych kierunków badań stało się wykorzystanie technologii druku 3D do tworzenia i prototypowania czujników, które wykorzystujemy do wykrywania substancji psychotropowych. W projekcie eQualitySens naukowcy opracowywali nowe metody budowy sensorów elektrochemicznych, pozwalających wykrywać coraz liczniejsze substancje psychotropowe pojawiające się na nielegalnym rynku.

Problem jest poważny, ponieważ skład tzw. ulicznych próbek narkotyków często się zmienia. Pojawiają się nowe substancje, a producenci wzbogacają je dodatkowymi związkami chemicznymi, które mogą wywołać błędny wynik analizy, w szczególności w momencie wykorzystania testów kolorymetrycznych. W efekcie służby i laboratoria muszą stale aktualizować wiedzę o tym, co znajduje się w obrocie.

W odpowiedzi na to wyzwanie zespół prof. Półtoraka tworzył nową generację czujników wykonywanych przy pomocy druku 3D. Pozwalało to projektować ich kształt, strukturę i właściwości w sposób znacznie bardziej elastyczny niż przy wykorzystaniu tradycyjnych metod produkcji. Badacze opracowali również swego rodzaju elektrochemiczną mapę wybranych substancji psychotropowych. Dzięki niej możliwe stało się określenie, jak poszczególne związki zachowują się podczas analizy i w jaki sposób można je od siebie odróżniać.

Nielegalny rynek narkotyków bardzo szybko się zmienia. Dlatego równie szybko muszą rozwijać się metody pozwalające identyfikować nowe substancje i ich domieszki – podkreśla prof. Półtorak.

 

Dwie odpowiedzi zamiast jednej

 

 

Naukowcy pracowali również nad urządzeniami, które miały jednocześnie wykorzystywać dwa niezależne sposoby wykrywania substancji. Urządzenie takie ma generować dwie informacje przydatne z punktu widzenia końcowego użytkownika: (i) zmiane koloru materiału  oraz (ii) wygenerowany sygnał elektrochemiczny  po kontakcie z narkotykiem. Takie podwójne potwierdzenie zwiększało wiarygodność wyniku i zmniejszało prawdopodobieństwo błędnej interpretacji. Jednocześnie, zespół utrzymuje jeden z głównych celów. Urządzenia miały być niewielkie, tanie w produkcji i możliwe do wykorzystania poza specjalistycznymi laboratoriami.

 

Dlaczego to ważne?

 

 

Problem narkotyków nie dotyczy wyłącznie osób uzależnionych. To również kwestia bezpieczeństwa na drogach, odpowiedzialności karnej, ochrony młodzieży, walki z nielegalnym handlem oraz przeciwdziałania przestępstwom seksualnym. Coraz częściej mówi się również o obecności na nielegalnych rynkach nowych formulacji substancji psychoaktywnych, których skład jest słabo poznany i szybko się zmienia.

Dlatego możliwość szybkiego wykrywania niebezpiecznych substancji może mieć znaczenie dla policji, służb granicznych, laboratoriów kryminalistycznych, rodziców, organizatorów wydarzeń masowych czy personelu medycznego. Badania prowadzone na Uniwersytecie Łódzkim pokazują, że nowoczesna chemia może pomagać nie tylko w rozwijaniu wiedzy naukowej, ale również w tworzeniu praktycznych narzędzi zwiększających bezpieczeństwo społeczne.

 

Kim jest dr hab. Łukasz Półtorak, prof. UŁ?

 

Dr hab. Łukasz Półtorak, prof. UŁ, jest pracownikiem Katedry Chemii Nieorganicznej i Analitycznej Wydziału Chemii Uniwersytetu Łódzkiego. Od 2019 roku związany jest z UŁ, a od 2021 jest liderem zespołu badawczego Electrochemistry@Soft Interfaces (E@SI). Jego zainteresowania naukowe obejmują elektrochemię, sensory elektrochemiczne, miniaturyzację urządzeń analitycznych, druk 3D oraz technologie wykrywania substancji psychoaktywnych. Jest kierownikiem i koordynatorem licznych projektów finansowanych przez Narodowe Centrum Nauki, Narodową Agencję Wymiany Akademickiej oraz Komisję Europejską.  

 

´ܻåÂá泦¾±²¹: dr Bartosz Kałużny; materiał źródłowy: prof. Łukasz Półtorak, opracowanie: Honorata Ogieniewska, Centrum Współpracy z Otoczeniem i Społecznej Odpowiedzialności Uczelni 

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego

 

logotypy

 

Opublikowano: Michał Gruda

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​â¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċ

© 2009-2026, 91ÌÒɫ