91ÌÒɫ

Facetka od cyberbezpieczeństwa

Doktryna Kuleszy: Kiedy państwo odpowiada za cyberatak? Cyberatak może dziś sparaliżować szpital, zakłócić działanie banku, sieci energetycznej czy systemu transportowego. To, jak państwa reagują na takie zagrożenia i kto ponosi za nie odpowiedzialność, nie zależy wyłącznie od informatyków i służb specjalnych. W dużej mierze opiera się na zasadach prawa międzynarodowego, które współtworzy dr Joanna Kulesza z Uniwersytetu Łódzkiego. To kolejny materiał z cyklu „Facet, facetka od nauki”, pokazującego badaczki i badaczy UŁ, których praca realnie wpływa na życie społeczne.

Opublikowano: 20 października 2026
kreacja Kulesza

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego.

 

Koncepcja, która zaczęła się od jednego pytania:
Kiedy państwo odpowiada za cyberatak prowadzony z jego terytorium?

 


Dziś to jedno z kluczowych pytań w dyskusji o światowym cyberbezpieczeństwie. Na początku XXI wieku nie było jednak oczywiste ani dla prawników, ani dla polityków. W świecie, w którym ataki coraz częściej przenosiły się do sieci, państwa mogły łatwo uchylać się od odpowiedzialności, tłumacząc, że za incydentami stoją prywatni hakerzy, a nie instytucje publiczne. . Problem ten ujawnił się wyraźnie w 2007 roku, podczas ataków na instytucje w Estonii.
To właśnie ten problem postanowiła zbadać dr Joanna Kulesza z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.

W cyberprzestrzeni długo funkcjonowało przekonanie, że odpowiedzialność łatwo ukryć. Tymczasem prawo międzynarodowe od dawna zna sytuacje, w których państwo odpowiada nie tylko za własne działania, ale również za brak reakcji na zagrożenia, którym mogło przeciwdziałać

 – mówi badaczka.

Wyniki jej badań przyczyniły się do sformułowania zasady należytej staranności w cyberprzestrzeni, która dziś określana jest mianem „Doktryny Kuleszy”, stanowiącej jeden z fundamentów stosowania współczesnego prawa międzynarodowego wobec działań państw w globalnej sieci.

 

Co to oznacza dla zwykłego użytkownika Internetu?

 


Choć międzynarodowe prawo cyberprzestrzeni brzmi abstrakcyjnie, jego skutki dotyczą codziennego życia milionów ludzi.
Cyberataki coraz częściej wymierzone są nie tylko w komputery pojedynczych użytkowników, ale także w szpitale, banki, elektrownie, sieci wodociągowe, systemy transportowe czy usługi publiczne. Zakłócenie działania takich systemów może mieć realne konsekwencje dla zdrowia, bezpieczeństwa i funkcjonowania całych społeczności.
Badania dr Kuleszy pomagają doprecyzować zasady, które zobowiązują państwa do przeciwdziałania zagrożeniom powstającym na ich terytorium. Dzięki temu łatwiejsza staje się międzynarodowa współpraca przy wykrywaniu cyberataków, ściganiu sprawców i ochronie infrastruktury krytycznej.
To również punkt odniesienia w ocenie działań państw, które tolerują aktywność cyberprzestępców działających z ich terytorium. W praktyce oznacza to większe bezpieczeństwo usług, z których korzystamy każdego dnia: bankowości elektronicznej, ochrony zdrowia, transportu czy administracji publicznej.


Jak prawo z połowy XX wieku trafiło do cyberprzestrzeni?

 


Przełomowe okazało się pytanie, czy zasady prawa międzynarodowego powstałe z myślą o świecie fizycznym mogą mieć zastosowanie także do zagrożeń cyfrowych.
Poszukując odpowiedzi, dr Kulesza przeanalizowała dorobek Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, w tym słynną sprawę Kanału Korfu z 1949 roku. Trybunał uznał wtedy, że państwo nie może świadomie dopuszczać do sytuacji, w których jego terytorium służy działaniom naruszającym chronione prawem interesy innych..
Badaczka wykazała, że podobna zasada może obowiązywać również w cyberprzestrzeni. Jeśli państwo wie lub powinno wiedzieć, że z infrastruktury znajdującej się pod jego jurysdykcją prowadzone są działania zagrażające innym państwom, powinno podjąć proporcjonalne i możliwe do wykonania środki zapobiegawcze.
Tak narodziła się współczesna interpretacja zasady należytej staranności odniesionej do cyberprzestrzeni.


Z Łodzi do ONZ i Unii Europejskiej

 


Wyniki badań zostały przedstawione między innymi w monografii „Due Diligence in International Law” (Brill, 2016), uznawanej za jedno z najważniejszych opracowań poświęconych temu zagadnieniu.
Z czasem koncepcja wypracowana na Uniwersytecie Łódzkim zaczęła funkcjonować poza środowiskiem akademickim. Stała się punktem odniesienia dla prawników międzynarodowych, dyplomatów i ekspertów zajmujących się cyberbezpieczeństwem.
Jej wpływ widoczny jest dziś w dokumentach i stanowiskach organizacji międzynarodowych oraz państw europejskich. W 2024 roku zasada należytej staranności znalazła odzwierciedlenie zarówno w deklaracjach Unii Europejskiej dotyczących prawa w cyberprzestrzeni, jak i w pracach Organizacji Narodów Zjednoczonych nad przeciwdziałaniem cyberprzestępczości.
W tych procesach aktywnie uczestniczył również Uniwersytet Łódzki. Działające na uczelni było jedyną polską instytucją pozarządową akredytowaną przy ONZ podczas prac nad konwencją dotyczącą zwalczania wykorzystywania technologii informacyjnych i komunikacyjnych do celów przestępczych (Konwencja Hanojska).


Kiedy nauka staje się narzędziem bezpieczeństwa

 


Znaczenie „Doktryny Kuleszy” wykracza daleko poza teoretyczne rozważania prawne. To właśnie takie ramy prawne pomagają dziś określać, kiedy państwo powinno reagować na cyberzagrożenia, kiedy ponosi odpowiedzialność za brak działania i na jakich zasadach możliwa jest międzynarodowa współpraca w zakresie cyberobrony.
Dzięki nim łatwiej koordynować działania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo cyfrowe, wymieniać informacje o zagrożeniach i przeciwdziałać atakom zanim doprowadzą do poważnych szkód.
To przykład badań podstawowych, które rozpoczęły się od analizy orzeczeń i zasad prawa międzynarodowego, a dziś pomagają chronić infrastrukturę, od której zależy codzienne funkcjonowanie milionów ludzi.


Łódź na mapie światowego cyberbezpieczeństwa

 


W 2021 roku na Uniwersytecie Łódzkim powstało centrum badawcze – pierwsza w Polsce jednostka poświęcona badaniom nad prawem międzynarodowym w cyberprzestrzeni. Centrum reprezentuje uczelnię w najważniejszych międzynarodowych sieciach współpracy zajmujących się cyberbezpieczeństwem i polityką cyfrową.
Od 2023 roku dr Joanna Kulesza prowadzi także kurs „Cybersecurity and International Law” realizowany przez European Security and Defence College. Szkolą się na nim eksperci administracji publicznej, dyplomaci i przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państw Unii Europejskiej.
Oznacza to, że rozwiązania wypracowywane przez badaczkę i jej zespół trafiają nie tylko do publikacji naukowych, ale również do osób podejmujących decyzje dotyczące cyberbezpieczeństwa w Europie.



Dr Joanna Kulesza jest adiunktką w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego oraz dyrektorką centrum badawczego „Lodz Cyber Hub”. Specjalizuje się w prawie międzynarodowym, cyberbezpieczeństwie i prawnych aspektach funkcjonowania internetu. Reprezentuje Uniwersytet Łódzki w European Security and Defence College, uczestniczy w pracach eksperckich ONZ dotyczących cyberprzestrzeni i współtworzy międzynarodowe inicjatywy związane z bezpieczeństwem cyfrowym. Jest autorką pięciu monografii naukowych, w tym książki „Due Diligence in International Law”, uznawanej za jedno z najważniejszych opracowań dotyczących odpowiedzialności państw za działania w cyberprzestrzeni.

Więcej o badaniach nad cyberbezpieczeństwem:

Monografia z Wydziału Prawa i Administracji UŁ otwiera nowy rozdział prac kodyfikacyjnych ONZ 

 

´ܻåÂá泦¾±²¹: dr Bartosz Kałużny; materiał źródłowy: dr Joanna Kulesza, opracowanie: Honorata Ogieniewska, Centrum Współpracy z Otoczeniem i Społecznej Odpowiedzialności Uczelni 

Zobacz innych Facetów i Facetki od nauki z Uniwersytetu Łódzkiego

 

logotypy

 

Opublikowano: Honorata Ogieniewska

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​â¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċâ¶ċ

© 2009-2026, 91ÌÒɫ