
data publikacji: 22 czerwca 2020
tekst: Aleksander Zakosztowicz (18.03.2019)
Autorem plakatu jest Waldemar Świerzy – polski artysta plakatu, propagator tej dziedziny sztuki w Polsce i na świecie, współtwórca Polskiej Szkoły Plakatu, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i Poznaniu1.
Na XI odsłonę festiwalu Warszawska Jesień w 1967 roku zapraszał plakat jakże charakterystyczny dla czasu swego powstania, nawiązujący do światowej popularności op-artu – zasadniczo sztuki oddziaływania na oko widza. W miarę wpatrywania się w plakat okazuje się, że niewiele dzieli jednak wzrok od słuchu...
Nie ze złudzeniem wszakże ma się tu w największej mierze do czynienia, a z wizualnym przedstawieniem zjawiska, jakim jest dźwięk, i to na dwóch poziomach. Po pierwsze, jak widzimy, załamuje się fala w ośrodku2 – ten, zlokalizowany przy lewej krawędzi, generuje drganie biegnące do prawej, burzące pierwotnie statyczną strukturę. Po drugie, mamy tu do czynienia z muzyką przechowywaną na trwałym nośniku – jakże trudno nie pokusić się bowiem o skojarzenie z odciśniętą w materiale pamiątką po pracy oscyloskopu, czyli z płytą winylową pełną rowków o nieregularnym biegu.
Tak oto autor wykorzystuje swój warsztat do wytworzenia u oglądającego doznań polisensorycznych. Tonacja kolorystyczna, w jakiej utrzymany jest obraz, osadza te wszystkie zjawiska w porze jesiennej, łagodnej różnorodności czerwieni i różu.
Jak widać więc, daje się tu nieodzownie do zrozumienia, jak nieoczywistą i intrygującą jest muzyka. Zdawać by się mogło, że wyłącznie brzmieniem odzywa się do odbiorcy. A jednak, dzięki plakatowi, jeszcze przed jej usłyszeniem możemy ją widzieć i podążać w kierunku, jaki ona wyznacza.
1 Zob. np. Waldemar Świerzy, wydawnictwo Armarium, Warszawa 2000.
2 Czyli substancji, inaczej materii składającej się z obiektów (cząstek, atomów) mających niezerową masę spoczynkową (sic! – RED.)