
Niewiele jest w Polsce temat贸w tak konfliktogennych, jak relacje pa艅stwa i Ko艣cio艂a katolickiego. Zdanie na temat tego, jak te relacje wygl膮daj膮, albo jak wygl膮da膰 powinny, maj膮 wszyscy, bez wyj膮tku. Nie jest to nic zaskakuj膮cego, tego rodzaju stosunki wzajemne rzutuj膮 bowiem 鈥 po艣rednio i bezpo艣rednio 鈥 na jedn膮 z najistotniejszych i najbardziej intymnych sfer 偶ycia ka偶dego cz艂owieka, czyli kwesti臋 jego wiary i 艣wiatopogl膮du. Nie dziwi zatem z jednej strony tak偶e poziom emocji towarzysz膮cy rozmowom dotycz膮cym po偶膮danego kszta艂tu tych偶e relacji, z drugiej za艣 wykorzystywanie tej kwestii w bie偶膮cej walce politycznej, skupionej w艂a艣nie na emocjonalnym zaanga偶owaniu potencjalnych wyborc贸w.
Uczestnikom spor贸w na temat 鈥瀢艂a艣ciwej鈥 postaci stosunk贸w wzajemnych III Rzeczypospolitej Polskiej i Ko艣cio艂a katolickiego, szczeg贸lnie, gdy skupiaj膮 si臋 oni jedynie na wybranym aspekcie tych偶e relacji, np. kwestii dopuszczalno艣ci nauczania religii w szko艂ach, umyka jednak zazwyczaj - celowo, b膮d藕 te偶 nie艣wiadomie - fundamentalna kwestia jak膮 jest wieloaspektowo艣膰 i z艂o偶ono艣膰 tych stosunk贸w tak na gruncie prawnym, jak i codziennej praktyki funkcjonowania tej wsp贸lnoty religijnej w pa艅stwie i w stosunku do pa艅stwa polskiego.
Stosunki pa艅stwa i Ko艣cio艂a w konstytucyjnym porz膮dku III RP przypominaj膮 bowiem paj臋cz膮 sie膰, w samym 艣rodku kt贸rej znajduj膮 si臋 fundamentalne zasady okre艣lone przez w艂a艣ciwe regulacje Konstytucji. To w艂a艣nie one stanowi膮 pewien punkt centralny, od kt贸rego odchodz膮 pojedyncze w艂贸kna, takie jak relacje na p艂aszczy藕nie finansowej, stosunki pomi臋dzy przedstawicielami w艂adzy 艣wieckiej i ko艣cielnej, mo偶liwo艣ci dzia艂ania Ko艣cio艂a w zakresie obrotu gospodarczego, czy uprawnienia wiernych wynikaj膮cych z gwarancji poszanowania wolno艣ci sumienia i religii. Nici te, cho膰 rozchodz膮 si臋 w r贸偶nych kierunkach, pozostaj膮 jednak 艣ci艣le po艂膮czone spiral膮 wzajemnych powi膮za艅 zar贸wno o charakterze prawnym, jak i szerszym, historycznym, kulturowym czy spo艂ecznym.
Taka wyj膮tkowa zale偶no艣膰 widoczna jest na przyk艂adzie chocia偶by nauczania religii w szko艂ach publicznych. O艣 podzia艂u spo艂ecznego, wykorzystywana przez polityk贸w wszelkiej ma艣ci w kampaniach wyborczych, jest dosy膰 prosta 鈥 鈥瀕ekcje religii powinny by膰 w szkole鈥 kontra 鈥瀕ekcji religii w szkole by膰 nie mo偶e鈥. Tymczasem sprawa jest zdecydowanie bardziej z艂o偶ona, poniewa偶 tylko w przypadku tego aspektu stosunk贸w wzajemnych ciasno splata si臋 ze sob膮 szereg kwestii z r贸偶nych dziedzin prawa.
Przede wszystkim nie istnieje 偶aden obowi膮zek prowadzenia lekcji religii w szko艂ach, ale, wynikaj膮ca z tre艣ci art. 53 ust. 4 Konstytucji mo偶liwo艣膰 nauczania tego przedmiotu w plac贸wkach szkolnych. W nauce prawa konstytucyjnego i wyznaniowego nie jest ona traktowana jako przywilej wsp贸lnot religijnych, ale naturalna konsekwencja uprawnienia 鈥 r贸wnie偶 wynikaj膮cego z tre艣ci Konstytucji 鈥 rodzic贸w do wychowania dzieci zgodnie z w艂asnymi przekonaniami religijnymi. W przypadku Ko艣cio艂a katolickiego obecno艣膰 religii w szko艂ach zosta艂a zagwarantowana ponadto w art. 12 ust. 1 Konkordatu, czyli umowy mi臋dzynarodowej zawartej pomi臋dzy III Rzeczypospolit膮 Polsk膮, a Stolic膮 Apostolsk膮. Szczeg贸艂owe kwestie dotycz膮ce wymog贸w, jakie trzeba spe艂ni膰, by w plac贸wkach szkolnych prowadzone by艂y lekcje religii danego zwi膮zku wyznaniowego (tak偶e Ko艣cio艂a katolickiego) obejmuj膮ce m. in. minimaln膮 liczb臋 uczestnik贸w tego rodzaju lekcji okre艣la z kolei w艂a艣ciwe rozporz膮dzenie Ministra Edukacji Narodowej.
Rzeczywisto艣膰 nie jest zatem w tym wypadku zero 鈥 jedynkowa, a radykalne komunikaty czy slogany rzucane przez przedstawicieli partii politycznych, w stylu obietnicy 鈥瀋a艂kowitego wyprowadzenia religii ze szk贸艂鈥, delikatnie m贸wi膮c, wprowadzaj膮 odbiorc贸w w b艂膮d. Na gruncie ca艂okszta艂tu polskich regulacji prawnych nie jest bowiem mo偶liwe ani wprowadzenie obowi膮zku nauczania religii w polskiej szkole, ani jej ca艂kowite zabronienie.
Oczywi艣cie nie jest r贸wnie偶 tak, 偶e nie mo偶na obecnego kszta艂tu relacji pa艅stwa i Ko艣cio艂a zmieni膰.
Jednak takie dzia艂anie przypomina spacer po tej, bardzo delikatnej, ale ciasno spl膮tanej, paj臋czynie - ze wzgl臋du na mocne powi膮zanie najr贸偶niejszych nici ka偶dy kolejny krok postawiony na pojedynczym w艂贸knie powoduje drgni臋cia tak偶e w innych miejscach sieci. W przypadku nauczania religii w szko艂ach publicznych chodzi w r贸wnym stopniu o konsekwencje natury prawnej, jak i faktycznej, kt贸re poci膮ga za sob膮 cho膰by zmiana liczby godzin lekcji, ich miejsca w planie zaj臋膰 b膮d藕 zasad oceniania i uwzgl臋dniania na 艣wiadectwie. Sprawy te pozostaj膮 z kolei 艣ci艣le zwi膮zane z takimi kwestiami jak zatrudnienie katechet贸w czy zapewnienie opieki uczniom, kt贸rzy nie uczestnicz膮 w lekcjach religii.
Pokrywanie wynagrodze艅 nauczycieli religii stanowi za艣 pojedyncz膮 nitk臋 w ca艂ym splocie r贸偶norakich zagadnie艅 sk艂adaj膮cych si臋 na problematyk臋 finansowania dzia艂alno艣ci Ko艣cio艂a katolickiego ze 艣rodk贸w publicznych. Ten aspekt relacji jest prawdopodobnie najdelikatniejszym, a najbardziej problematycznym, a przez to wymagaj膮cym najpilniejszej poprawy elementem ca艂ej struktury, o czym mo偶e 艣wiadczy膰 kierunek dzia艂a艅 obecnej Rady Ministr贸w. A w艂a艣nie to w艂贸kno by艂o przez wiele lat najcz臋艣ciej szarpanym, rozci膮ganym i nadwyr臋偶anym elementem paj臋czyny zar贸wno przez przedstawicieli w艂adz pa艅stwowych, jak i ko艣cielnych, co w du偶ym stopniu wp艂yn臋艂o na odkszta艂cenie si臋 i faktyczne os艂abienie sieci wzajemnych relacji tych偶e wsp贸lnot.
Uporz膮dkowanie tak popl膮tanej i nadw膮tlonej prz臋dzy wcale nie b臋dzie nale偶a艂o ani do najl偶ejszych, ani do naj艂atwiejszych zada艅. Niemniej jednak przemy艣lana, kompleksowa nowelizacja tego aspektu relacji, zgodna z konstytucyjnymi zasadami pozostaj膮cymi w centrum paj臋czyny, prze艂o偶y si臋 nie tylko na wzmocnienie pojedynczej nici, ale i ca艂okszta艂tu tych偶e stosunk贸w, a w konsekwencji popraw臋 komfortu funkcjonowania tych, w s艂u偶bie kt贸rych powinny dzia艂a膰 pa艅stwo i Ko艣ci贸艂.
Tekst: dr Jakub St臋pie艅
Fot. Daniel Mali艅ski (Wydzia艂 Prawa i Administarcji U艁)